Sztuka, która przyciąga spojrzenia. Otwarcie wystawy „Bursztynowa Komnata”

– Ta wystawa jest dla mnie bardzo osobista. To opowieść o bursztynie, odpadach, upcyklingu i nowym kierunku dla designu – mówiła podczas wernisażu Monika Błaszkowska, autorka ekspozycji „Bursztynowa Komnata”. Otwarcie wystawy w głównej siedzibie Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku odbyło się 9 stycznia 2026 roku i przyciągnęło liczne grono przedstawicieli świata kultury, sztuki i designu, a także miłośników bursztynu.

Precyzja połączona z intuicją

– Artystka świadomie pracuje z materią, która zwykle pozostaje na marginesie zainteresowania. Fragmenty, odpady i surowce odrzucone stają się w jej rękach pełnoprawnym tworzywem artystycznym, nośnikiem znaczeń i estetyki – zauważa Szymon Kulas, dyrektor Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku. Ekspozycja pokazuje, że design i sztuka mogą nie tylko zachwycać formą, ale również skłaniać do refleksji nad świadomym wykorzystaniem materiałów, ich ponownym życiem oraz nowymi znaczeniami, jakie można im nadać. – Jak w jednym obiekcie można połączyć łuski cebuli, odpad po produkcji medycznych kroplówek oraz bursztyn? Zapraszam do odwiedzenia tej wystawy – zachęca Monika Błaszkowska.

Minerały, bursztyn i odpady

To tworzywa przy pomocy których artystka kreuje własną kolekcję osobliwości. Jako pierwsza Polka wykorzystała w swoich pracach bursztyn wydobywany w chińskim Fushun, gdzie prowadziła również wykłady o designie. Jej fascynacje geologią, genetyką i procesami naturalnymi znajdują odbicie w twórczości, w której każdy element — od wulkanicznych kamieni z greckich wysp, po mikrobryłki bursztynu — staje się częścią większej narracji. Wystawa „Bursztynowa Komnata” w Narodowym Muzeum Morskim w Gdańsku jest zaproszeniem do świata, w którym natura i technologia splatają się w nową, zaskakującą formę. To opowieść o materii, pamięci i odpowiedzialności, a także o niezwykłej sile twórczej, która potrafi wydobyć piękno z tego, co pozornie niepotrzebne. Ekspozycje w głównej siedzibie Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku można podziwiać do pierwszego marca. Więcej o wystawie tutaj.

Tekst: Łukasz Grygiel