Niezwykły efekt prac konserwatorskich. Papierowe obiekty powróciły do muzealnych zbiorów

Towarzystwo Przyjaciół Narodowego Muzeum Morskiego po raz kolejny wsparło Muzeum w zakresie konserwacji i zabezpieczenia zbiorów, finansując konserwację dziewięćdziesięciu siedmiu zabytków na podłożu papierowym. Wśród nich znalazło się 70 kart rękopisu pracy pt. „Teoria koloru” autorstwa Michała Leszczyńskiego-Lestera, przechowywanego w Dziale Dokumentacji Naukowej, a także rysunki, grafiki oraz jeden plakat ze zbiorów Działu Sztuki Marynistycznej.

Ocalona „Teoria koloru”

Postać Michała Leszczyńskiego-Lestera znają wszyscy wierni czytelnicy prozy kpt. Karola Borchardta, z którym wspólnie zdobywał szlify oficerskie w Szkole Morskiej w Tczewie. Leszczyński dzielił życie między dwie pasje – pływanie na żaglowcach i malarstwo. Pisał też prace teoretyczne z dziedziny sztuki. Jedną z nich jest właśnie wspomniana „Teoria koloru”. Rękopis wykonany został przez autora na przeziernym papierze przypominającym kalkę techniczną. Z czasem papier pożółkł i stał się tak kruchy, że każda manipulacja przy nim groziła uszkodzeniem lub wręcz zniszczeniem jego kart. W toku przeprowadzonej konserwacji oczyszczono i wzmocniono wszystkie karty, zabezpieczając rękopis dla przyszłych badaczy i entuzjastów twórczości tego niezwykłego żeglarza i artysty.

Marynistyczne rysunki i grafiki

Pozostałe poddane konserwacji zabytki to rysunki, grafiki i jeden plakat – dzieła autorów polskich i obcych powstałe między końcem XVI w. a połową XX w., pochodzące ze zbiorów Działu Sztuki Marynistycznej. Eksponaty te nosiły na sobie oznaki upływającego czasu w postaci przedarć, zbrązowień i zakwaszenia papieru, wiele nabyto do zbiorów w amatorskich, mocno wadliwych oprawach, do których poprzedni właściciele – wbrew podstawowym zasadom ochrony konserwatorskiej – mocowali grafiki z użyciem klejów, których skład stanowić może zagrożenie dla ich trwałości. Prawidłowy i bezpieczny dla zabytków demontaż takich opraw oraz usunięcie śladów kontaktu z nimi (plamy, zagniecenia, przedarcia) przeprowadzić mógł jedynie fachowy konserwator.

Morze zapisane na papierze

Jeden z poddanych konserwacji rysunków, autorstwa wspomnianego już Michała Leszczyńskiego-Lestera, przedstawia szkuner „Elemka” zakupiony w 1934 przez Ligę Morską i Kolonialną. Leszczyński miał okazję płynąć na „Elemce” i zanotował we wspomnieniach swoje wrażenia z tego rejsu. Zgadzają się one z powszechnie przytaczanymi niepochlebnymi opiniami na temat technicznej sprawności i dzielności morskiej tego statku. Rysunek świadczy jednak, że mimo krytycznej oceny jego walorów technicznych, Leszczyński-artysta doceniał urodę imponującego pięciomasztowego żaglowca. Inny rysunek przedstawia rybackie łodzie w Orłowie. Jego autorem jest Antoni Suchanek, który już przed II wojną światową zyskał sławę jako marynista. Po wojnie przeniósł się z Warszawy na Wybrzeże. W zbiorach NMM znajduje się kilka rysunków jego autorstwa w różnych technikach, przedstawiających łodzie rybackie. Swoboda, z jaką są rysowane, dokumentuje biegłość warsztatową i dar obserwacji cechujące tego artystę.

Inspiracje ludowe i nadmorskie

Spośród konserwowanych grafik autorów polskich wyróżnić warto kilka, wśród nich drzeworyt zatytułowany „Spichlerze w Kazimierzu Dolnym” autorstwa Władysława Skoczylasa. Artysta uchodzi za twórcę polskiej szkoły drzeworytu. W swoich pracach nawiązywał do sztuki ludowej Podhala, czerpiąc z niej tematy i inspiracje natury estetycznej. Grafika Zofii Stankiewicz „Sieci rybackie” powstała zapewne w latach trzydziestych XX wieku, kiedy w twórczości artystki pojawiły się motywy z polskiego wybrzeża. Podobna tematyka podejmowana była przez Władysława Jarockiego, który w latach 1920-tych spędzał wakacje we wsi Tupadły w pobliżu Jastrzębiej Góry. Pobyty te zainspirowały powstanie serii akwarel, obrazów olejnych i grafik przedstawiających sceny z życia codziennego tamtejszych rybaków i ich rodzin.

Świadectwo wielkich odkryć

Spośród poddanych konserwacji grafik artystów obcych na szczególną uwagę zasługuje rycina z dzieła Jana Huygena van Linschotena „Itinerario, voyage ofte schipvaert, van Ian Huyghen van Linschoten naer de Oost ofte Portugaels Indien…”, co na język polski tłumaczone jest jako: „Zapis podróży żeglarza Jana Huyghena van Linschotena do portugalskich Indii Wschodnich”. Linschoten był kupcem i podróżnikiem. W 1583 r. opłynął Przylądek Dobrej Nadziei w drodze do Goa w Indiach. W latach 1594-95 uczestniczył w dwóch wyprawach Willema Barentsa do Arktyki w poszukiwaniu północnej drogi do Indii. Sławę zawdzięczał skopiowaniu i opublikowaniu tajnych map portugalskich, które pozwoliły Anglikom i Holendrom żeglować do Indii Wschodnich. Napisał też dwa dzieła, w których opisywał trasę do Indii wokół Przylądka Dobrej Nadziei, z pominięciem kontrolowanej przez Portugalię Cieśniny Malakka oraz warunki żeglugi na Oceanie Indyjskim. Dzięki tym jego dokonaniom przełamany został przez Holendrów i Brytyjczyków monopol handlowy Portugalii w Indiach. Zakonserwowana ilustracja jest jednym z najstarszych wyobrażeń dżonki stworzonych przez Europejczyków, jest zatem historycznym dokumentem początków eksploracji przez nich Dalekiego Wschodu, pochodzącym z bardzo istotnego w tym kontekście dzieła.

Nieocenione wsparcie – podziękowanie

Towarzystwo Przyjaciół Narodowego Muzeum Morskiego wspiera Muzeum w różnorodnych działaniach. Jedną z najistotniejszych form tego wsparcia jest finansowanie prac konserwatorskich. Ze względu na interdyscyplinarny charakter instytucji gromadzone przez zbiory obejmują spektrum obiektów znacznie szersze niż w większości muzeów w kraju. W ich skład wchodzą zarówno zabytki techniki i dzieła sztuki, jak i obiekty archeologiczne, etnologiczne, archiwalia, a nawet okazy fauny morskiej. Tak rozległa kolekcja sprawia, że niemożliwe jest zaspokojenie wszystkich potrzeb konserwatorskich wyłącznie w ramach własnych zasobów. Część prac musi być powierzana specjalistom spoza Muzeum, co wiąże się z kosztami często przekraczającymi możliwości budżetowe instytucji. Dlatego wsparcie Towarzystwa Przyjaciół NMM ma tak istotne znaczenie — pozwala ono na terminowe poddawanie konserwacji zagrożonych eksponatów. W ostatnich latach dzięki finansowaniu Towarzystwa udało się przeprowadzić konserwację zespołu unikatowych rysunków autorstwa gen. Mariusza Zaruskiego oraz monumentalnego obrazu Mariana Mokwy, zapewne planowanego jako część poliptyku poświęconego bitwie pod Oliwą.

Konserwacja zabytków na podłożu papierowym została sfinansowana przez Towarzystwo Przyjaciół Narodowego Muzeum Morskiego.

Towarzystwo Przyjaciół Narodowego Muzeum Morskiego

Monika Jankiewicz-Brzostowska