Tłumnie przybyli goście – reprezentanci świata kultury, sztuki i nauki, gwar rozmów między archiwalnymi fotografiami i wspólna podróż przez dekady morskiej dyplomacji – tak przebiegał wernisaż wystawy „Marynarski five o’clock. Marynarze z okrętów zagranicznych bander i ich wojaże po Polsce”. To opowieść o kurtuazji i ciekawości, o spotkaniach pod banderami różnych narodów – od oficjalnych wizyt po spontaniczne spacery po nadmorskich miastach. Przygotowany przez Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni i Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku projekt przenosi gości w świat międzykulturowych relacji i codzienności marynarskich wizyt – tych zapisanych w protokole i tych uchwyconych przypadkiem.
Kurtuazja, ciekawość i ludzie morza
Wystawa prezentowana w głównej siedzibie Narodowego Muzeum Morskiego to wyjątkowa okazja, by przyjrzeć się historii kontaktów międzynarodowych na morzu – od oficjalnych wizyt i ceremoniału dyplomatycznego po nieformalne spotkania, spacery po mieście i zwykłą, ludzką ciekawość towarzyszącą każdej marynarskiej wizycie.
– Historia zagranicznych wizyt okrętów wojennych w polskich portach to nie tylko dzieje dyplomacji morskiej, ale też opowieść o spotkaniach ludzi, kultur i codziennych emocjach. Wystawa pokazuje, jak morze – zamiast dzielić – potrafiło łączyć. Cieszymy się, że jako Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku mogliśmy współtworzyć ten projekt – wspólnie tworząc przestrzeń do refleksji nad przeszłością, która wciąż budzi ciekawość – mówi Szymon Kulas, dyrektor Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku.
Portret dyplomacji na morzu i lądzie
Prezentowane na wystawie fotografie są nie tylko intrygującą dokumentacją wizyt załóg zagranicznych okrętów w Gdyni i innych polskich miastach, ale również niezwykle atrakcyjnym wizualnie materiałem fotoreporterskim. Stanowią unikatowy zapis chwil, które nie zawsze przewidywał protokół, a które trafiały prosto w obiektywy aparatów.
– Wystawa pokazuje wydarzenia, które rozpoczęły się w historii naszego kraju w pierwszej połowie XX wieku – po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku i uzyskaniu dostępu do morza dwa lata później. Rzeczpospolita wróciła wówczas na mapę Europy i świata, a możliwość korzystania z dostępu do Bałtyku szybko stała się jednym z kluczowych elementów budowania tożsamości nowo odrodzonego państwa. Pierwsze wizyty wyglądały skromnie: okręty kotwiczyły na redzie, a ich załogi przybijały do brzegu w szalupach, ponieważ Polska nie dysponowała jeszcze własnym portem. Z czasem – na przełomie lat 20. i 30. – gdy port w Gdyni zaczął działać pełną parą, zagraniczne jednostki cumowały już przy Dworcu Morskim. Ich załogi miały wówczas okazję zwiedzać dynamicznie rozwijające się miasto i port będący symbolem odrodzenia państwowości – mówi dr Jan Tymiński – pomysłodawca i autor scenariusza wystawy.
Kadry, które łączą
Fotografie prezentowane na wystawie pochodzą ze zbiorów: Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni, Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku, Narodowego Archiwum Cyfrowego oraz Archiwum Państwowego w Gdańsku Oddział w Gdyni.
– Współpraca między muzeami przy tworzeniu tej wystawy była wzorowa. Pokazuje, że udostępnianie zbiorów fotograficznych i wsparcie merytoryczne mogą się znakomicie uzupełniać – tworząc opowieść, która nie tylko dokumentuje historię, ale także ją ożywia. To projekt, który łączy różne instytucje, ludzi i emocje zaklęte w zdjęciach sprzed dekad – mówi dr Marcin Westphal, zastępca dyrektora Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku ds. merytorycznych.
Wystawa ma przede wszystkim charakter fotograficzny, uzupełniony eksponatami związanymi z polską Marynarką Wojenną (zarówno przedwojenną, jak i powojenną) oraz marynarkami zagranicznymi, w tym brytyjską i francuską. Więcej o wystawie tutaj.