• Oddział Żuraw pozostaje zamknięty dla zwiedzających w związku z prowadzonymi pracami remontowymi - przeczytaj

Operation Sail ’72. Spotkanie po 50 latach

Radość, wzruszenie, serdeczne uściski dłoni i mnóstwo jedynych w swoim rodzaju wspomnień – 9 września 2022 r., dokładnie w 50. rocznicę powrotu „Daru Pomorza” do Gdyni ze zwycięskich regat Operation Sail ’72, na pokładzie żaglowca ponownie spotkali się uczestnicy tamtego historycznego rejsu. Dziś kapitanowie żeglugi wielkiej, oficerowie i przedsiębiorcy branży morskiej, wówczas zaledwie studenci szkół morskich, stanowili załogę, która doprowadziła do sensacyjnego, zupełnie nieoczekiwanego zwycięstwa „Białej Fregaty” w międzynarodowym wyścigu żaglowców.

Rocznicowe zdjęcie na głównym pokładzie „Daru Pomorza”
Rocznicowe zdjęcie na głównym pokładzie „Daru Pomorza”
„Kopciuszek” na pierwszym miejscu regat

„Dar Pomorza”, przystępując do zawodów w ramach międzynarodowego zlotu The Tall Ships’ Races w 1972 r., był nie tylko najstarszą jednostką biorąca udział w wyścigu. Jako pierwszy w historii imprezy reprezentował państwo zza żelaznej kurtyny. Obok niego na starcie stanęły młodsze, nowocześniejsze i lepiej wyposażone jednostki, w tym faworyci: żaglowce marynarek wojennych Zachodnich Niemiec i Stanów Zjednoczonych, „Gorch Fock” i „Eagle”. Kiedy 16 sierpnia na wysokości angielskiego Cowes jednostki rozpoczęły wyścig, wszystko wskazywało na to, że udział polskiej fregaty rzeczywiście będzie wyłącznie symboliczny – początkowo słaby wiatr nie pozwalał ciężkiej, wyposażonej w stały balast jednostce na rozwinięcie prędkości. Wszystko zmieniło się podczas drugiej doby wyścigu, kiedy silny szkwał zmusił konkurentów do zwinięcia części żagli. Dla „Daru Pomorza” był to ożywczy podmuch, który sprawił, że ponad 60-letni statek mógł w pełni pokazać swoje możliwości. I choć do końca regat szala zwycięstwa wahała się pomiędzy „Biała Fregatą” a „Gorch Fockiem”, to ostatecznie żaglowiec pod polska banderą jako pierwszy przekroczył linię mety, wyprzedzając nie tylko niemiecki bark, ale również wszystkie jednostki z pozostałych kategorii wyścigu.

Film „Kapitan” został nakręcony przez filmowców towarzyszących „Darowi Pomorza” podczas regat
Film „Kapitan” został nakręcony przez filmowców towarzyszących „Darowi Pomorza” podczas regat
Wyjątkowa załoga

Fenomen zwycięstwa „Daru Pomorza” można łatwo zrozumieć, nawet po 50 latach. Uczestnicy tamtych regat, dziś w sile wieku, wciąż zdumiewają doskonałą formą, wspaniałą pamięcią i niesłabnącym poczuciem humoru. – W ramach porannej zaprawy musieliśmy wspinać się na maszty, a żeby dostać się na górną platformę, trzeba było wspiąć się na nią poziomo względem pokładu. Otyłych wśród nas nie było – podsumował jeden z gości piątkowego spotkania. – Był taki moment, kiedy wymienialiśmy całe ożaglowanie „Daru…”. Najcięższy z żagli ważył prawie pół tony. Na innych statkach mieli elektrycznie zasilane kabestany, a my to wszystko wciągaliśmy ręcznie – wspominał inny. Wiele podobnych opowieści można było usłyszeć z pierwszej ręki podczas rocznicowej uroczystości. Szczególnym dla wszystkich momentem była projekcja archiwalnego filmu „Kapitan”, zrealizowanego podczas regat przez filmowców towarzyszącym załodze. Uczestnicy rozpoznawali siebie nawzajem w młodych bohaterach dokumentu, a przywołany na filmie moment przekroczenia linii mety wzbudził spontaniczną burzę oklasków. Choć wśród gości zabrakło najważniejszej postaci regat: zmarłego w 1985 r. komendanta „Daru Pomorza”, kpt. ż. w. Kazimierza Jurkiewicza, w jego imieniu na spotkaniu pojawili się jego najbliżsi: brat kapitana z małżonką oraz wnuczka.

Wnuczka komendanta „Daru Pomorza” w latach 1953 – 1977, kpt. ż. w. Kazimierza Jurkiewicza, odebrała w imieniu dziadka symboliczną wiązankę kwiatów
Na ręce wnuczki komendanta „Daru Pomorza” w latach 1953 – 1977, kpt. ż. w. Kazimierza Jurkiewicza, została przekazana symboliczna wiązanka kwiatów
Bezcenna kolekcja wspomnień

Rocznicowe spotkanie na „Darze Pomorza” było w istocie kulminacją wielomiesięcznego projektu, koordynowanego przez kustoszkę statku-muzeum, Arletę Gałązkę. W ramach działań prowadzonych już od wczesnej wiosny udało jej się nawiązać kontakt z blisko czterdziestoma spośród ponad setki uczestników regat. Cześć z nich zgodziła się podzielić swoimi wspomnieniami związanymi z rejsem w formie notacji filmowych, wielu  zdecydowało się przekazać do muzeum unikatowe pamiątki: prywatne, niepublikowane dotąd fotografie, albumy wycinków prasowych, oficerskie mundury oraz inne memorabilia związane  z wyścigiem i służbą na „Darze Pomorza”. Podczas piątkowego spotkania uczestnicy wspólnie identyfikowali postacie z archiwalnych zdjęć, a także wpisali się do pokładowej księgi pamiątkowej. Wielu spośród gości zapowiedziało, że z przyjemnością pozostaną w kontakcie z Muzeum i bezdyskusyjnie pojawią się na „Białej Fregacie” podczas kolejnej rocznicy. A my trzymamy ich za słowo!

Pamiątkowe zdjęcie dawnych kolegów z burty
Pamiątkowe zdjęcie dawnych kolegów z burty

Patronat medialny nad wydarzeniem objęły: TVP3 Gdańsk, Trójmiasto.pl, Radio Gdańsk i Portal Żeglarski.info.