• Oddział Żuraw pozostaje zamknięty dla zwiedzających w związku z prowadzonymi pracami remontowymi - przeczytaj

„Ten statek nie miał żadnych szans w regatach!…”. Mija 50 lat od zwycięstwa „Daru Pomorza” w Operation Sail ‘72

Uczestnictwo polskiego żaglowca szkolnego, zbudowanego na początku XX w., w międzynarodowych regatach w 1972 r. było wydarzeniem wyjątkowym; „Dar Pomorza” wziął udział w imprezie jako pierwszy żaglowiec z kraju zza „żelaznej kurtyny”. Kiedy w dniu 16 sierpnia leciwy debiutant stanął na starcie regat, mało kto przypuszczał, że będzie stanowił jakąkolwiek konkurencję dla nowocześniejszych, lepiej wyposażonych jednostek. Jednak silna i dobrze wyszkolona załoga, nieprzeciętna postać komendanta oraz odrobina szczęścia złożyły się na zupełnie nieoczekiwane rozstrzygnięcie zawodów.

„Dar Pomorza” podczas Operation Sail ’72. Fot. J. Uklejewski, ze zbiorów NMM
„Dar Pomorza” podczas Operation Sail ’72. Fot. J. Uklejewski, ze zbiorów NMM
Przedwojenne początki

Dla „Daru Pomorza” Operation Sail ’72 nie był pierwszym międzynarodowym zlotem. Spotkania żaglowców i ich załóg swoją historią sięgały 1938 r.; właśnie wtedy został założony Związek Północnoeuropejskich Statków Szkolnych, skupiający reprezentacje Szwecji, Norwegii, Danii, Estonii, Finlandii, Niemiec i Polski. Już w tym samym roku, w Sztokholmie odbył się pierwszy zlot statków Związku, stanowiąc element obchodów 80. Rocznicy urodzin Gustawa V, króla Szwecji. Spotkanie to, na którym obecny był również „Dar Pomorza”, uważa się za nieoficjalny początek The Tall Ships’ Races.
Do idei zlotów powrócono już w powojennej Europie za sprawą Anglików, którzy w 1956 r. zorganizowali pierwsze międzynarodowe regaty żaglowców, nawiązujące do tradycji wyścigów zbożowych z początku XX w. Regaty zostały rozegrane w trzech kategoriach, uwzględniających różnice wieku, wielkości i powierzchni ożaglowania ścigających się jednostek. W pierwszej z nich, przeznaczonej dla rejowców, szesnaście lat później wystartował „Dar Pomorza”.

Żaglowce na start

Obok „Białej Fregaty” na starcie w angielskim Cowes stanęły m. in. bark „Eagle” ze Stanów Zjednoczonych i kilkukrotny zwycięzca regat – zachodnioniemiecki „Gorch Fock”.
– Znaliśmy ich dane techniczne, zwiedzaliśmy je przed startem. – wspominał komendant „Daru Pomorza”, kpt. ż. w. Kazimierz Jurkiewicz. – Wiedzieliśmy, że będą groźni ze względu na wyższe współczynniki korekcyjne czasu, korzystniejsze proporcje kadłuba do powierzchni żagli itd.
Kapitan z ostrożnością podchodził do myśli o zwycięstwie, mając również świadomość słabości, jaką w przypadku polskiego żaglowca stanowił stały, 700 – tonowy balast. Konkurenci, wyposażeni w bardziej nowoczesne, opróżniane zbiorniki balastowe, mogli z większą swobodą dostosowywać swój ciężar do sprzyjających warunków pogodowych. Ta przewaga dała o sobie znać już na stracie. Słaby wiatr sprawił, że „Dar Pomorza” szybko został w tyle za większością spośród ponad czterdziestu rywali. Ta z pozoru beznadziejna walka trwała aż do drugiej nocy wyścigu, kiedy żagle polskiego statku nagle wypełniły się wiatrem.
– Systematycznie odrabialiśmy straty i wysunęliśmy się na czoło wyścigu. Nadzieja zagrzała nasze serca. – opowiadał kpt. Jurkiewicz. Niespodziewana przewaga jednak jeszcze nie rozstrzygała wyścigu.
– Wiatr zmienił kierunek. Powiał z północnego zachodu, spychając nas w kierunku lądu. Walczyliśmy uparcie. Nie mogliśmy sobie pozwolić na zmarnowanie najmniejszej szansy. Szybkość na logu spadła do sześciu węzłów. Ale na 200 mil przed metą wyprzedzaliśmy Niemców o 50 mil morskich, a Amerykanów o ponad 70 mil – wspominał.
Podczas ostatnich minut wyścigu „Gorch Fock” od „Daru Pomorza” dzieliły zaledwie 2 mile. Mimo to 21 sierpnia 1972 r. „Biała Fregata” przekroczyła linię mety na kotwicowisku Falsterbo siedem minut przed swoim głównym konkurentem. Późniejsze przeliczenia wykazały, że „Dar Pomorza” nie tylko wyprzedził niemiecki statek o całe 2,5 godziny, ale również okazał się być najlepszą jednostką spośród wszystkich żaglowców biorących udział w regatach.

Zwycięski „Dar Pomorza” prowadzący paradę żaglowców w Kilonii na zakończenie regat. Ze zbiorów NMM
Zwycięski „Dar Pomorza” prowadzący paradę żaglowców w Kilonii na zakończenie regat. Ze zbiorów NMM
Wielkie powroty do Gdyni

9 września 1972 r. zwycięski „Dar Pomorza” powrócił do Gdyni, witany przez przedstawicieli władz, zachwyconą publiczność i stęsknione rodziny członków załogi. Komendant Jurkiewicz odebrał kryształowy puchar ufundowany przez ówczesnego premiera, Piotra Jaroszewicza, oraz Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski. Zasłużeni marynarze zostali udekorowani Krzyżami Kawalerskim i Krzyżami Zasługi. Jednak najbardziej doniosłe wyróżnienie dla „Daru Pomorza” i jego macierzystego portu przyszło dwa lata później: kolejny międzynarodowy zlot żaglowców odbył się właśnie w Gdyni, która jednocześnie została metą północnej trasy regat.

Kapitan Jurkiewicz z kryształowym pucharem ufundowanym przez premiera Piotra Jaroszewicza. Fot. Henryk Kabat, ze zbiorów NMM
Kapitan Jurkiewicz z kryształowym pucharem ufundowanym przez premiera Piotra Jaroszewicza. Fot. Henryk Kabat, ze zbiorów NMM

50 lat po tamtych wydarzeniach, dzięki ogromnemu zaangażowaniu obecnej kustoszki „Daru Pomorza”, Arlety Gałązki, udało się nawiązać kontakt z blisko trzydziestoma ówczesnymi członkami załogi żaglowca i studentami Wyższych Szkół Morskich w Gdyni i Szczecinie. Wielu z nich podzieliło się z Narodowym Muzeum Morskim swoimi wspomnieniami z rejsu, czego rezultatem są wyjątkowe notacje filmowe, stanowiące unikatowy zapis ważnego fragmentu historii polskiej żeglugi. Dzięki ich hojności kolekcja Muzeum wzbogaciła się również o bezcenne pamiątki związane z „Darem Pomorza”: fotografie, albumy wycinków prasowych, dokumenty, rysunki i przedmioty osobiste. W przyszłości materiały te zostaną zebrane i opublikowane w postaci pamiątkowego wydawnictwa.

9 września 2022 r., dokładnie w 50. rocznicę triumfalnego powrotu „Białej Fregaty” do Gdyni, na jej pokładzie ponownie spotkają się uczestnicy historycznego Operation Sail ’72. Uroczysta wizyta będzie okazją do kolejnych podróży szlakiem wspomnień, a wielu spośród gości w tym dniu po raz pierwszy od pół wieku ponownie uściśnie dłonie kolegów i stanie pod żaglami swojego zwycięskiego żaglowca. Patroni medialni wydarzenia: TVP Gdańsk, Trójmiasto.pl, Radio Gdańsk, Portal Żeglarski.info.

Opracowano na podstawie książki autorstwa Marka Twardowskiego „Fregata Dar Pomorza”, wyd. Gdańsk 2009.