• Prom "Motława" z powodu remontu nie kursuje (do ok. 6.12.2022 r.)
• Oddział Żuraw pozostaje zamknięty dla zwiedzających w związku z prowadzonymi pracami remontowymi - przeczytaj

Muzealnicy przebadali rentgenem blisko 200 sztuk czarnoprochowej broni palnej. Znane są pierwsze efekty prac

Pracownicy Działu Konserwacji Muzealiów Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku zakończyli prześwietlanie blisko 200 sztuk czarnoprochowej broni. Na niezwykłe znalezisko natrafiono w 2015 roku podczas budowy sztucznej rafy koralowej w okolicach Rowów na wybrzeżu Bałtyku. Badania rentgenowskie stanowią początek niezwykle złożonego procesu konserwacji.

Historyczna broń sześć lat temu została wydobyta przez płetwonurków podczas akcji zorganizowanej przez Urząd Morski w Słupsku. Brali w niej udział również archeolodzy z Działu Badań Podwodnych oraz przedstawiciel Działu Konserwacji Muzealiów NMM.

– Tak naprawdę na początku nie wiedzieliśmy, ile dokładnie sztuk broni i jej elementów zostało wydobytych. W wielu przypadkach stanowiły one zbitą bryłę. Dla nas jako konserwatorów niezwykle ważne jest, aby określić stan zachowania zabytków. Teraz już wiemy, że lufy są często w bardzo złej kondycji i wiemy dokładnie, w którym miejscu korozja jest największa. Ze względu na zły stan zachowania elementów drewnianych oraz trudność konserwacji elementów łączonych drewno-metal metody chemiczne zostały zastąpione metodami mechanicznymi przy użyciu bardzo precyzyjnych narzędzi. – mówi Irena Rodzik, kierownik Działu Konserwacji Muzealiów NMM.

Zdjęcia rentgenowskie pozwoliły dostrzec, że w broni zastosowany został zamek kołowy, w którym zapalenie prochu następowało od iskier powstałych przez pocieranie obracającego się karbowanego koła o piryt zamocowany w szczękach kurka. Ważnym elementem zamka była sprężyna koła, którą przed oddaniem strzału należało nakręcić za pomocą klucza. Tego typu broń produkowana była od początku XVI aż do XVIII wieku

– Wykonaliśmy bardzo żmudną pracę. Otrzymanie jednego zdjęcia rentgenowskiego zajmowało średnio 10 minut, natomiast w rzeczywistości czas ten jest o wiele dłuższy gdyż na początek musimy przeprowadzić próbne pomiary, aby określić optymalne parametry napięcia, prądu i czasu w zależności od rodzaju materiału, z którego wykonany jest badany zabytek. Dzięki temu uzyskujemy odpowiedni stopień szczegółowości wnętrza badanej bryły – wyjaśnia Katarzyna Schaefer-Rychel, z-ca kierownika Działu Konserwacji Muzealiów NMM.

Przed muzealnikami teraz spore wyzwanie. Wydobyte elementy broni palnej wymagają teraz drobiazgowego i czasochłonnego proces konserwacji.