→ Uprzejmie informujemy, że w dniu 3 grudnia 2021 roku Spichlerze na Ołowiance i statek-muzeum "Sołdek" będą zamknięte dla zwiedzających.
→ Oddział Żuraw pozostaje zamknięty dla zwiedzających w związku z prowadzonymi pracami remontowymi
→ Z dniem 2 listopada 2021 roku statek muzeum "Dar Pomorza" został zamknięty w związku z sezonem zimowym
→ Zasady bezpieczeństwa w oddziałach Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku w związku z pandemią COVID-19 - przeczytaj

Teatr na “Darze Pomorza”

Na międzypokładzie słynnego żaglowca obejrzeć można przedstawienie “Idąc rakiem”, zrealizowane na podstawie jedynej gdyńskiej powieści Noblisty Güntera Grassa. Autorem adaptacji tekstu jest Paweł Huelle, a reżyserem Krzysztof Babicki.

“Idąc rakiem” to fascynujący dialog współczesności z przeszłością. Pierwsza domaga się rozliczeń i wyjaśnień. Druga zaś czuwa przyczajona, by ostatecznie ujawnić swe okaleczone i zdeformowane oblicze. Skutki ich spotkania mogą okazać się dramatyczne, bowiem wobec odradzającego się zła, wszyscy jesteśmy tak samo bezradni.

Około 20 mil morskich od Łeby, ponad 40 metrów pod wodą, na dnie Bałtyku spoczywa wrak dawnego niemieckiego statku pasażerskiego “Wilhelm Gustloff”. W 1945 roku wypłynął on z portu w Gdyni w rejs ewakuacyjny, z tysiącami ludzi na pokładzie. Został zatopiony przez radzieckie torpedy. Uratowało się niewielu. Wśród nich Tulla Pokriefke i jej syn, narodzony tej tragicznej nocy – bohaterowie “Idąc rakiem”. Katastrofa na każde z nich wpłynęła inaczej. Tulla wciąż pielęgnuje w sobie pamięć o niej, jej syn – przeciwnie – pragnie o wszystkim zapomnieć. Dopiero Konrad, wnuk Tulii, zainfekowany opowieściami babki, podejmuje – na swój sposób – temat bolesnych, wojennych wspomnień. Za pomocą internetu próbuje rozwiązać zagadki przeszłości i wymierzyć dziejową sprawiedliwość.

29 czerwca 2012 roku o godz. 20:00 na “Darze Pomorza” odbędzie się premiera galowa spektaklu, na której obecny będzie m.in. Paweł Huelle. Teatr Miejski im. W. Gombrowicza ma nadzieję, że na przedstawieniu pojawi się również sam Günter Grass.